środa, 3 sierpnia 2011

Wielka Sowa zdobyta :)

Dziś, całkowicie rekreacyjnie,  zdecydowałem się na zdobycie najwyższego szczytu Gór Sowich - Wielkiej Sowy. Może taka "wielka" to ona nie jest, ale 1015 metrów czyni z niej pokaźny pagórek. Czterema kółkami dotarłem na Przełęcz Jugowską (805 m n.p.m.), a później czerwonym szlakiem w kierunku Wielkiej Sowy przez Kozią Równię (930 m n.p.m.) i Kozie Siodło. W jedną stronę szedłem niewiele ponad godzinę. Oprócz ludzi zbierających jagody niewielu było turystów, choć na szczycie tłum był znaczny (inne szlaki musiały być bardziej oblegane).

Zrobiłem sobie mały postój na wierzchołku, wszedłem na wieżę (wstęp 4 zł) i tym samym szlakiem wróciłem na Przełęcz Jugowską. Czas powrotu niewiele poniżej godziny.

Liczyłem na większe trudności, a droga okazał się łatwa, prosta i przyjemna. Kolejny szczyt Korony Sudetów i Korony Gór Polski zaliczony.

Fot. Wejście na szlak na Przełęczy Jugowskiej (ja i biedronka na koszulce :) ).


Fot. Widok ze zbocza Koziej Równi na południe.


Fot. Widok z wieży widokowej na Wielkiej Sowie na Masyw Ślęży.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza